Astroportal.pl
Polskie efemerydy na rok 2017
 

Historia pewnego programu komputerowego (rozważania o domach)

Krzysztof Porzeżyński

Zdarza się czasem, ze w oceanie potrzeb znajdujemy coś niespełnionego. To coś może stanowić inspirację do działania, żeby spełnić brakującą potrzebę. Podjęcie decyzji przeistaczania niedokonanego w dokonane da się symbolicznie przypisać do przekroczenia Ascendentu, łączącego XII domowe niespełnienia z I domową aktywnością, inicjatywą.

Rozpatrzmy to na przykładzie programu komputerowego. Źródłem powstania pomysłu na program jest pewna potrzeba. Wyraża ona coś co jest "nieobecne". I tak, XII domowa idea prowadzi do I domowego działania.

Idee tę trzeba teraz "ukonkretnić". Pomysł musi zamienić się w projekt. Trzeba uzgodnić merytoryczne szczegóły, przyjąć odpowiednią koncepcję, wybrać narzędzia programistyczne. Ustalamy pewne priorytety, "materię" co można skojarzyć z II domem.

Pora przygotować się na realizację. Zbieramy potrzebne informacje. Dobrze korzystać przy tym z dostępnych wskazówek, mogących ułatwić i przyspieszyć pracę. Pomocna byłaby zapewne znajomość stworzonych wcześniej, podobnych programów, opinii ludzi będących potencjalnymi użytkownikami. Jesteśmy w III domu.

Jeśli przy tak przyjętych założeniach, pierwsza ćwiartka zodiaku dotyczy przygotowań, to następna ćwiartka to realizacja. Kod programu, założone algorytmy są z punktu widzenia pliku wynikowego rozumianego i interpretowanego przez komputer czymś prywatnym: IV domem. Autor może stosować również swoje wcześniej napisane fragmenty programów - wykorzystywać przeszłe dziedzictwo.

Tworzenie programu ma oczywiście również charakter kreatywny, V domowy. Oprócz rozwiązań ukrytych w kodzie, program nabiera cech nadających mu indywidualność.

Teraz przychodzi czas na testowanie programu. Jeszcze przed oficjalną premierą. Czy się sprawdzi? Będzie działał prawidłowo? Symbolicznie znajdujemy się w VI domu, w aspekcie kwinkunksu do Ascendentu - inicjatywy powstania produktu.

Pomyślne przejście testu przez użytkownika, do którego był kierowany powoduje, że program go zdobywa czyli została nawiązana współpraca - Descendent (VII dom) został osiągnięty. Jest to też moment konfrontacji wyniku pracy nad programem z ideą, z której on wyrósł.

Nie wszystko jednak dało się przetestować w VI domu. Wiele błędów i wad mogło pozostać w ukryciu. Niektóre aspekty dzieła potrzebują czasu by wyjść na światło dzienne. VIII dom dotyczy tym samym umów gwarancyjnych. Wiąże się to w dużym stopniu z konfrontacją z II domowymi ustaleniami, które czasem trzeba zmodernizować. Wtedy też ujawnia się prawdziwa wartość produktu. Z innej strony nie wszystkie opcje mogły zostać udokumentowane lub przyswojone, poznane na początku pracy z programem. Czasem i zalety mogą pozostawać w ukryciu.

Dopiero głębsze zapoznanie się z programem, jego zbadanie daje nam obraz jego wartości, walorów użytkowych. Jeśli ten test wypadnie pozytywnie, potencjalne ukryte wady zostaną usunięte, program ma szansę się rozwijać i rozpowszechniać (IX dom). Wtedy umożliwia to porównanie do innych programów (o których wiedza zawiera się w opozycyjnym III domu). Trzecia ćwiartka związana jest ogólnie z użytkowaniem, ostatnia będzie dotyczyć rezonansu społecznego.

Wraz z rosnącą liczbą użytkowników program (i jego autor - siedzący w IV domu) zyskuje pewną renomę, status. Może zostać on umieszczany w różnych odnośnikach, publikacjach. Potencjalna zdolność rozpowszechniania się programu może skłaniać do jego reklamy. Tworzenie publicznego wizerunku produktu ma cechy X domowe.

Rzeczy publicznie używane są przedmiotem wymiany doświadczeń między użytkownikami. Mogą być tworzone poradniki, instrukcje obsługi, publikacje mające ułatwić pracę i przy okazji wyrażać życzenia jego dalszego rozwoju. Tworzy się coś w rodzaju klubu, nieformalnej otoczki programu (czyli odniesienie do XI domu) ogniskującej w szczególności, wyróżniające go V domowe walory.

Powyższa wymiana doświadczeń prowadzi też do wskazywania braków i wyrażania życzeń dalszego rozwoju programu, wskazywania na ocean niespełnionych potrzeb. Jest to rodzaj spojrzenia na możliwości, których brak w opozycyjnym VI domu. A to znów może stać się przyczyną do przekroczenia Ascendentu...


Krzysztof Porzeżyński - astrologią zajmuje się od wielu lat, z zawodu jest informatykiem. W swoich poszukiwaniach łączy teorie Junga z astrologią. Stworzył program astrologiczny Capella. Pasjonuje się również fotografią. Mieszka w Zielonce koło Warszawy.