Subskrybuj kanał RSS

Sacrum i wojna

Autor: Piotr Piotrowski

Piotr Piotrowski Chiron jest pomostem łączącym świat Saturna i Urana. Ta mała planeta, zaliczana przez astronomów do grupy Centaurów, reprezentuje w astrologii archetyp Zranionego Uzdrowiciela.


Sacrum i wojna

Chiron słynący jako duchowy mistrz i przewodnik wtajemniczający bogów i ludzi w arkana wiedzy medycznej, muzycznej i spirytualnej, jest także nauczycielem sztuki wojennej. Postać tego centaura reprezentuje szczególny wyraz ambiwalencji, na którą składa się sztuka leczenia rany oraz sztuka zadawania rany. Jak można rozumieć ową dychotomię procesu leczenia i zranienia? Co łączy wiedzę i mądrość Chirona z wojną, do której przygotowywał swoich uczniów?

Chiron i Achilles 2Jednym z wychowanków Chirona był Achilles, uczestnik wojny trojańskiej. Chiron nie tylko uczył Achillesa takich cnót, jak pogarda dla dóbr tego świata, obrzydzenie dla kłamstwa, odporność na namiętności i cierpienie, lecz także karmił go wyłącznie wnętrznościami lwów i dzików oraz szpikiem kostnym niedźwiedzia. W ten sposób centaur przygotowywał Achillesa na obcowanie z brutalną, pierwotną siłą. Jednocześnie akt karmienia Achillesa wskazuje na fakt, że Chiron pragnął wzmocnić u swojego podopiecznego odwagę, siłę i dzikość. Ale w jakim celu? Prawdopodobnie dlatego, że zdawał on sobie sprawę, iż bez posiadania tych cech nie jest możliwe dotarcie do prawdziwej mądrości. Również Herakles, aby dotrzeć do nieśmiertelności i boskości, musiał zabić, względnie oswoić olbrzymią ilość nieokiełznanych stworzeń. Bez owej siły i dzikości nigdy nie byłby w stanie tego dokonać. Podobnie jest w przypadku innego ucznia Chirona - Jazona. Jego dzikość pozwoliła mu wyruszyć na poszukiwanie złotego runa, co można rozumieć jako metaforę dążenia do mądrości.

Zwraca uwagę tutaj fakt, że dzikość w pewien szczególny sposób implikuje mądrość. Poszukiwanie wiedzy jest swoistą wojną, a proces walki można przyrównać do zdobywania mądrości. Tym, co przeszkadza nam na drodze do osiągnięcia owej mądrości, jest przede wszystkim lęk, a więc spotykamy tu archetyp cienia, który w snach przybiera postać potwora, a my zabijamy go, względnie pożeramy - co może odnosić się do zainicjowania procesu integracji cienia. Wielu hinduskich guru naucza, że wewnętrzna bitwa z umysłem, zmysłami, podświadomymi tendencjami i pozostałościami przeszłych doświadczeń jest straszliwsza od jakiejkolwiek bitwy zewnętrznej. Dlatego tak bardzo potrzebna jest tutaj siła, odwaga, a nawet dzikość, których nauczał Chiron. Tchórzostwo, jak zauważają buddyjscy nauczyciele, jest największym wrogiem wojownika. Jest ono zwodniczą cechą naszych błądzących, neurotycznych umysłów. Tchórzostwo to autentyczna siła zła, która tamuje dobroć i wrodzony stan pewności siebie. Celem wojownika jest pokonanie wroga, ujarzmienie zła kryjącego się w naszych tchórzliwych umysłach i odkrycie zasadniczej dobroci oraz pewności siebie. Można więc bać się wszystkiego oprócz samego strachu.

Wojna w metaforyczny sposób może być więc rozumiana jako "perwersyjna" forma spotkania z samym sobą, która prowadzi do samopoznania. Żołnierze niejednokrotnie popadają w wojenną euforię zabijania, podczas której zachowują się tak, jak gdyby ogarniało ich bezgraniczne szczęście. Niektórzy kombatanci opowiadają, że emocje pojawiające się w stresie bitewnym to swoiste odczucie solidarności, pobożności i miłości, jakie przynosi Bóg.

Związek, jaki zachodzi pomiędzy wojną a spirytualnością, obecny jest w wielu świętych księgach religijnych. Interesujące w tym kontekście wydają się być opowieści zawarte w "Bhagawdgicie" i "Mahabharacie" - świętych tekstach hinduskich. Bohater wojenny Ardźuna otrzymuje od swojego woźnicy Kryszny dokładne instrukcje czekającej go bitwy oraz szereg nauk duchowych. Pole bitewne jest symbolem nieuniknionych walk, które toczą się w człowieku między siłami dobra i zła, między ego i jego wyższą, boską naturą. Choć wojna opisywana w "Bhagavadgicie" jest brutalna i krwawa, to jednak prowadzi ona do ustanowienia nowego porządku i duchowej wolności.

Również w Biblii zawarte są liczne opisy wojen Izraelitów. W Księdze Jozuego czytamy: "(...) Jozue podbił cały kraj: wzgórza i Negeb, Szefelę, i stoki górskie i wszystkich ich królów. Nie pozostawił nikogo przy życiu i obłożył klątwą wszystko, co żyło, jak rozkazał Pan, Bóg Izraela" (Joz 10,44). Podobnie jest w Nowym Testamencie. Znajdziemy tam liczne fragmenty odnoszące się do wojny, a słowa Boga niejednokrotnie zostają ukazane jako miecz. Na przykład: "Nie sądzicie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz" (Mt 10,34); "Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże" (Ef 6,17); "Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ciała, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca" (Hbr 4,12). Można także przypomnieć o fundamentalistycznej postawie chrześcijan, która zrodziła wojny krzyżowe czy świętą inkwizycję. Również faszyzm, w szczególności zaś rasizm i wojenna mistyka á la Hitler są przykładami europejskiej wojennej duchowości. W islamie spotykamy się ze "świętą wojną" - dżihadem, który stanowi drogę do Raju. W mniej drastyczny sposób zarysowuje się paralelizm wojny i spirytualności na Dalekim Wschodzie. Znane są tam sztuki walki, jak Karate, Aikido czy Kendo, które przede wszystkim były rozwijane w buddyjskich i taoistycznych klasztorach. Istnieje również indiańska droga duchowego wojownika propagowana przez Carlosa Castanedę.

Komentarze do artykułu

Skomentuj

Dodaj komentarz

Komentarze na Astroportalu są moderowane. Dodany komentarz wyświetli się na stronie dopiero po zaakceptowaniu go przez właścicielki bloga.

Twoje imię *
Komentarz *
 
menu

© 2007-2010 - Albireo s.c. - wszelkie prawa zastrzeżone - Mapa strony  RSS  Kontakt z redakcją