| Autor |
Wiadomość
|
| chango |
Wysłany: Czw 18 Lut, 2010 21:00 Temat postu: Lipcowy półkrzyż >> Wolna dyskusja |
|
|
Użytkownik Wenusowy - dużo pisze
Z nami od: 23 Maj 2009 Posty: 684 Skąd: Piotrków Trybunalski
|
To ciekawy temat..
Kombinacja energetyki pluton saturn przynosiła wstrząsy i zagrożenia wojenne.. oraz wojny. Kombinacja plutona i urana przynosiła rewolucje w kulturze, seksualności, nauce.. Saturn i jowisz to sinusoida na której odbywa się rozwój.. Kontekst historyczny. Unia europejska.. Hmm.. tak naprawde to ten twór stoi na oszustwie po 2 wojnie światowej.. Siadło trzech panów.. Wyjęli łiskacze.. zapalili cygara i podzielili europę na pół (Tą samą którą sprzedali w 39 roku). Plan Marshala objął państwa, które tak naprawde zmąciły jasny obraz. Potem te państwa założyły sobie wspólnote węgla i stali, która w toku ewolucji przekształciła się w zaczyn pod rozszerzenie.. w postaci ŁACHY i traktowania z góry nowych członków. No i przyszedł kryzys.. Reakcja nań to czysta groteska, która nie wzięła się znikąd.. Tak zachowuje się zakochana w sobie primadonna spadająca z piedestału.. To takie moje skrótowe spojrzenie na europę.. Ameryka zbudowała swoją powojenną siłę na energetyce urana i plutona.. Dzieci kwiaty.. rewolucja w ekspresji.. Wolność.. To pokolenie położyło właśnie podwalinę pod buum.. Następne pokolenie tą szanse przejadło.. Reakcja na kryzys jest podobna. Primadonna. Zagrożenie konfliktem.. Nie rozumiem polityki w której państwo uzbrojone po zęby.. (Broń atomowa, chemiczna.. taka.. sraka i owaka) zabrania drugiemu państwu mieć tego samego.. To też jest jakaś mania wyższości która napędza sztuczne napięcia.. Błędne koło powodowane agresywną i chamską polityką "cywilizowanego świata". Amerykanie wspierali afgańczyków w swoim czasie.. wspierali irakijczyków.. i tak dalej i dalej.. Brytyjczycy podzielili dawne tereny Indii (kolonia brytyjska) w oparciu o wyznanie.. na obecne Indie i Pakistan.. i zostawili świnię w postaci Kaszmiru. No i kwestia Izraela, który zamyka się w przestrzeni otoczonej murem.. Niszcząc poczucie bezpieczeństwa otoczenia.. Takich przykładów groteski jest od groma.. Są teorie o inżynierii tworzenia podziałów pod nowy porządek, która jest żywa od 1 wojny światowej. Przed 2 wojną swiatową też był kryzys.. i sytuacja jakby się powtarza.. Też powstaje twór ponadnarodowy tylko metoda tworzenia tegoż tworu jest inna.. Tak się zastanawiałem nad powtarzającymi się procesami.. jak to ugryźć od strony astrologicznej. Ustawiłem sobie kółko na 1 stycznia 1 roku (na północ czasu gmt) naszej ery i puściłem ogniskową (cykl równy 72 latom).. Poprzedni jej cykl kończył się w roku 1945 i wtedy ogniskowa wchodziła na asc.. II wojna zaczęła się w 1939 czyli sześc lat wcześniej.. Czyli logicznie do tego podchodząc wchodziła do domu 12 (karmicznego). Kolejny cykl ogniskowej kończy się w roku 2017 a do 12 domu wchodzi w przyszłym roku.. I akurat teraz mamy półkrzyż lipcowy.. Nie wiem co o tym myśleć. Destabilizacja iraku, afganistanu to ustawka.. (surowce i destabilizacja Pakistanu) Destabilizacja afryki (trwająca od lat) to z kolei dostęp do surowców pod nowe technologie. Czyżby chodziło o ekspansję za wszelką cenę.. W końcu jest nas już 7 miliardów i ta liczba nie będzie spadać.. No i kryzys mamy który skończy się pewnie dewaluacją walut.
Takie moje skrótowe spojrzenie oparte o dosyć rozległe poszukiwania w temacie.. bo widzę w kółkach ogrom ruchu na najbliższe lata..
Co myślicie o półkrzyżu? Jak się rozładuje waszym zdaniem? _________________ chango1
chango2
Solariusz na 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| chango |
Wysłany: Sro 26 Maj, 2010 18:27 Temat postu: |
|
|
Użytkownik Wenusowy - dużo pisze
Z nami od: 23 Maj 2009 Posty: 684 Skąd: Piotrków Trybunalski
|
Sytuacja rozgrywa się na dwóch biegunach.. Pierwszy to biegun saturna z plutonem z wplecionym weń cyklem jowisza.. Czyli fala stojąca jakby. Strachy, zaniedbania, uzurpacje... nabierają siły.. bądź znaczenia. Drugi biegun jest pozornie niewidoczny.. Chodzi tutaj o proces, który trwa od kilku ładnych lat już. Mowa o roli neptuna.. czyli tranzyt tegoż przez wodnika i tranzyt urana przez ryby.. i to jest istotny podkład. Koniunkcja jowisza, chirona i neptuna z zeszłego roku była tutaj otwarciem pieczęci. Do głosu doszły wysubtelnienia, które gdy trafiają na dobry grunt pomagają uporać się ze strachami.. czyli z półkrzyżem. W wypadku gdy trafiają na grunt toksyczny.. Czyli na władzę, chłód, megalomanię itp Tworzą obłędy.. niszczą proporcję.. obnażają. Ma to znamiona klasyfikacji na tych, którzy optykę zmienią.. i na tych, którzy zderzą się z falą stojącą. Kierunki, w które zmierza sytuacja są z grubsza zarysowane już. Winnych obecnej sytuacji nie ma.. i to już pokazuje kto jest na górze. Nie wygląda to dobrze.. W przyszłym roku mamy ingres neptuna do ryb.. co będzie jeszcze wyższą oktawą neptunicznych emanacji (Inwestycje w szpitale psychiatryczne mają rację bytu ). Jezeli chodzi o plutona w koziorożcu.. Robię sobie tutaj przeniesienie z okresu gdy w koziorożcu mieliśmy neptuna i urana.. Tutaj będzie podobnie tylko że głębiej i gruntowniej. _________________ chango1
chango2
Solariusz na 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| gabryzjon |
Wysłany: Czw 27 Maj, 2010 15:33 Temat postu: |
|
|
 Użytkownik Księżycowy - często pisze
Z nami od: 12 Gru 2008 Posty: 351
|
Mnie wyjątkowo mocno uderza obserwacja reakcji tzw mas/zbiorowości („góry” nie obserwuję) - nie wiem czy to unik/reakcja obronna – brak sił, kompletna niemoc – mam wrażenie że większość ludzi zastygło w tej fali …
| Cytat: | | Strachy, zaniedbania, uzurpacje... nabierają siły.. bądź znaczenia. |
To ich usypia jak hipnoza raczej - ja widzę mnóstwo owadów zastygających jak w bursztynie
| Cytat: | Kierunki, w które zmierza sytuacja są z grubsza zarysowane już
|
a co masz na myśli ? _________________ .Największą sztuką (...) jest utrzymywanie równowagi w odpowiedni sposób. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| chango |
Wysłany: Czw 27 Maj, 2010 19:17 Temat postu: |
|
|
Użytkownik Wenusowy - dużo pisze
Z nami od: 23 Maj 2009 Posty: 684 Skąd: Piotrków Trybunalski
|
| Cytat: | Mnie wyjątkowo mocno uderza obserwacja reakcji tzw mas/zbiorowości („góry” nie obserwuję) - nie wiem czy to unik/reakcja obronna – brak sił, kompletna niemoc – mam wrażenie że większość ludzi zastygło w tej fali …
|
Co ciekawe.. ten temat przewija się w dyskusjach z moimi znajomymi, chociaż w astrologii nie siedzą.. Tutaj to śnienie przybiera formę dystansu. Jest grupa osób w moim otoczeniu, która leci po grotesce.. chociaż wcześniej było inaczej.
Zakładam, że to śnienie jest jakims narzędziem.. tak jak obłęd elit (NWO). Czyżby to była kwestia strachów?
| Cytat: | | ..a co masz na myśli ? |
Kontekstu jeszcze wyraźnie nie widać. Sytuacja w Pakistanie.. Korea północna.. Iran.. Izrael. To na linii kwadratu pluton-uran. Sypanie się walut i gospodarek. Tutaj dojdą pretensje. Zauważ, że nie ma winnych pierwszej fali kryzysu. Nikt nie siedzi w pace za to. Druga fala jest wypadkową pierwszej. To jest wskazanie, że chodzi o układ i uzurpacje.. i wskazuje na mentalność "góry" (obłęd).
| Cytat: | | To ich usypia jak hipnoza raczej - ja widzę mnóstwo owadów zastygających jak w bursztynie |
Hmm... Ty.. wiesz co? Widzę w tym jakiś porządek jednak. "Góra" przekroczy granice, spoza której już nie będzie powrotu.. Tak zakładam.
Pytanie.. Czy to śnienie jest ciszą przed burzą?
Ja mam wrażenie, że już jesteśmy na pasie ciszy.
Ciekawy jestem spostrzeżeń innych osób w temacie. _________________ chango1
chango2
Solariusz na 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| chango |
Wysłany: Czw 27 Maj, 2010 22:25 Temat postu: |
|
|
Użytkownik Wenusowy - dużo pisze
Z nami od: 23 Maj 2009 Posty: 684 Skąd: Piotrków Trybunalski
|
.. | Cytat: | To ich usypia jak hipnoza raczej - ja widzę mnóstwo owadów zastygających jak w bursztynie
|
Jest taki automatyczny i zdrowy mechanizm na chamstwo (Elity).. Ta obecna sytuacja ma w sobie coś z tego mechanizmu.
Gdy chamstwo i beton wykracza poza pewien poziom.. wystarczy zrobić miejsce i sytuacja jakby ulega odwróceniu. To śnienie jest chyba czymś takim.. Coś jak stawianie warunku lub ultimatum.. Czyli pas ciszy.
Może się mylę.. Nie wiem. _________________ chango1
chango2
Solariusz na 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| chango |
Wysłany: Sro 02 Cze, 2010 15:15 Temat postu: |
|
|
Użytkownik Wenusowy - dużo pisze
Z nami od: 23 Maj 2009 Posty: 684 Skąd: Piotrków Trybunalski
|
Wstawiam radiks daty 1 stycznia 1 roku naszej ery, godzina 00:00 GMT. Jako miejsce przyjąłem Greenwich Village. Warto pokombinować z innymi współrzędnymi. Pozycje planet sprawdziłem w oparciu o efemerydy astro.com oraz efemerydy z programu astrologicznego Janus 4.1. (Można tą datę ustawić). Niestety są odchyły jeżeli chodzi o księżyc. Tutaj oparłem się o efemerydy astro.com. Warto zwrócić uwagę na to jak wpisuje się obecny półkrzyż w to kółko. Warto pobawić się w matematykę w oparciu o progresję wieku. Moment jest ciekawy bo kończy się obecny cykl ogniskowej.. (jeszcze 6 lat i 6 miesięcy jak dobrze liczę) Poprzedni koniec cyklu przypadł na rok 1945.
Link do radiksu: http://chango.110mb.com/start.html _________________ chango1
chango2
Solariusz na 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| chango |
Wysłany: Sro 28 Lip, 2010 22:10 Temat postu: |
|
|
Użytkownik Wenusowy - dużo pisze
Z nami od: 23 Maj 2009 Posty: 684 Skąd: Piotrków Trybunalski
|
Szukałem wątku w którym mogłbym opisać sytuacje OBRAZOWĄ która odbyła się na wejściu saturna do wagi.. Postanowiłem opisać ją krótko tutaj.
Daty urodzenia nie podam niestety bo nie mam na to zgody..
Jest osoba która w zeszłym roku postanowiła się odciać od kręgów w których się poruszała.. Zrobiła to.. Slub po cichu obok i próba postawienia grubej kreski. Babeczka z którą wziął ten ślub żyłowała go od początku. Flak. Ale zrobił to. To się działo w październiku w zeszłym roku czyli opozycja saturn-uran na osi ryby-panna.. Na wejściu jowisza i urana do barana relacja zaczeła sie sypać na całego.. KASA na pierwszym planie.. Ustawki.. dwulicowosci.. wyrachowania. DOKŁADNIE na wejściu saturna do wagi kolega zaliczył nocleg w areszcie.. Został wystawiony przez swoją "Love". I to jest rys tej konfiguracji nad nami. Jest całkiem spora grupa osób która teraz płaci za swoje upory.. A te upory to efekt "snu" dziwnego, o którym pisała Gabryzjon wyżej. Powoli te sny zmieniają swoją formę.. Budzi się imperatyw. Te wszystkie kopy lecą na opozycji Waga-baran.. czyli na szukaniu świadomości. (Pluton jako świeca zapłonowa) W moim środowisku pojawia się coś nowego.. Wycofywanie się w momentach napięć.. robienie miejsca. Tak jakbyśmy się bali tego że pójdziemy za daleko. Ciekawe to. _________________ chango1
chango2
Solariusz na 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| gabryzjon |
Wysłany: Sro 28 Lip, 2010 23:07 Temat postu: |
|
|
 Użytkownik Księżycowy - często pisze
Z nami od: 12 Gru 2008 Posty: 351
|
| Cytat: | W moim środowisku pojawia się coś nowego.. Wycofywanie się w momentach napięć.. robienie miejsca. Tak jakbyśmy się bali tego że pójdziemy za daleko. Ciekawe to.
|
to pewnie też, ale najczęściej utrzymywanie/pilnowanie strategicznych pozycji .. czy też wycofanie jako strategia obronna .. _________________ .Największą sztuką (...) jest utrzymywanie równowagi w odpowiedni sposób. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| chango |
Wysłany: Pią 30 Lip, 2010 11:39 Temat postu: |
|
|
Użytkownik Wenusowy - dużo pisze
Z nami od: 23 Maj 2009 Posty: 684 Skąd: Piotrków Trybunalski
|
Szukam informacji w miare pewnej dotyczącej daty i godziny narodzin Iranu. Ma ktoś jakieś informacje?
W necie jest niby data z lutego 1979 roku, 9:30, Teheran.. ale to jest moment powrotu Mistera Homeini.. To chyba błędna data. Jest i druga.. bardziej logiczna.. czyli 1 kwiecień 1979 roku pomiędzy godziną 14 a 15, Teheran. To data oficjalnej proklamacji republiki Iranu.. W przypadku tej drugiej daty asc wypada w raku z jowiszem w 1 domu co nawet pasuje do ekspresji narodowej tutaj. Pyka progresja wieku i progresja sekundarna. W przypadku pierwszej asc wypada w baranie.. Nie pasi mi to. Dumam. Może ma ktoś jakieś info? _________________ chango1
chango2
Solariusz na 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Sylwester Bandura |
Wysłany: Sob 31 Lip, 2010 14:11 Temat postu: |
|
|
 Użytkownik Księżycowy - często pisze
Z nami od: 03 Lis 2009 Posty: 117
|
Wczoraj wieczorem byłem naocznym świadkiem wielkiego pożaru hurtowni mebli we Wrocławiu. W końcu i w muszą sięjakoś manifestować, zwłaszcza, że Moskwa już ledwo sobie radzi z pożarami ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Oscar Blackwind |
Wysłany: Sob 31 Lip, 2010 15:18 Temat postu: |
|
|
Użytkownik Wenusowy - dużo pisze
Z nami od: 11 Maj 2010 Posty: 413 Skąd: z matki i ojca
|
| Cytat: | Wczoraj wieczorem byłem naocznym świadkiem wielkiego pożaru hurtowni mebli we Wrocławiu. W końcu Jowisz i Uran w Baran muszą sięjakoś manifestować, zwłaszcza, że Moskwa już ledwo sobie radzi z pożarami ...
|
Tutaj fotki jakby ktoś chciał obejrzeć:
http://wiadomosci.wp.pl/gid,12527700,title,Pozar-hal-we-Wroclawiu,gpage,2,img,12527721,galeria.html
"[...]spaliły się dwie hurtownie - tworzyw sztucznych i mebli biurowych."
Przyznaję że wyglądało to efektownie...... to był raczej (eufemistycznie mówiąc) stary budynek, więc pewnie ta koniunkcja z Barana sprzeciwiła się opozycją Saturnowi w Wadze.....
... _________________ "Widok jesiennego liścia nagle objawia pielgrzymowi tajemnicę życia i śmierci" ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| raqel |
Wysłany: Nie 01 Sie, 2010 19:28 Temat postu: |
|
|
Użytkownik Księżycowy - często pisze
Z nami od: 02 Sie 2009 Posty: 223
|
| gabryzjon pisze: | | Cytat: | W moim środowisku pojawia się coś nowego.. Wycofywanie się w momentach napięć.. robienie miejsca. Tak jakbyśmy się bali tego że pójdziemy za daleko. Ciekawe to.
|
to pewnie też, ale najczęściej utrzymywanie/pilnowanie strategicznych pozycji .. czy też wycofanie jako strategia obronna .. |
Coś w tym jest. Mam sporo znajomych z nat w zamieszanym w ten półkrzyż dość aktywnie. Zachowują się, jakby zamiast mózgu został im stary wyżęty zmywak. Raz jazda na krawędzi i decyzja "nieodwołalna", za chwilę zmiana kursu ew powrót do sytuacji sprzed...asekuracja...Pluton chce rozwalić, wciska hamulec, z popsutym w nie daje rady się przebić więc chyba na konstruktywne zmiany na razie nie ma co liczyć,nawet z jowiszowym huraoptymizmem. Bo uśmiechów na dziobach nie brakuje wbrew pozorom...
U mnie to już wogóle to wszystko kretyńsko jakoś działa Ten półkrzyż młóci ma no i kasy znowu nie ma, ale to powtórka z rozrywki więc dam radę... przy pierwszym wejściu do rozpirzył mi telewizor, kupiony drugi ale...teraz kompletnie nie mam ochoty nawet go włączyć(powrót do po retro) I na cholerę był ten zakup ? Lenistwo permamentne...Poza tym chyba uciekam przed czymś w uaktywnioną właśnie i dom V i VI, X przystopował mi , kolejny falstart..., na w XI zupełnie nie mam ochoty bo znajomi, tak jak pisałam wyżej, a IXd ma przerwę w nauce... No więc , pielęgnacja ciała,dom w lesie, ciuchy i .....muzyka, niedługo będę spała ze słuchawkami na uszach Od wielu lat nie miałam takiego napadu, musi być dużo , i głośno na maxa, typowo byczo (dzięki Bogu nie disco polo) ballady rockowe i ballady country...tego mogę słuchać bez przerwy... Mam wrażenie, że coś mi umyka,że coś próbuję zagłuszyć ( ten XIId z solariusza ) Czuję się jak w oku cyklonu, wokół coś się dzieje a ja widzę tylko mały kawałek nieba...I z tego kawałka niebiańskiego błękitu pewnie zaraz coś przypierdzieli tak, że słuchawki mi z uszu spadną ...
Trochę się obawiam przyszłego weekendu, tam się zadzieje...I zważywszy na fakt, że oprócz krzyża ustawia się w do punktu eklipsy lunarnej pewnie będzie gorąco....
Pozdrawiam _________________ raqel |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| ejaz63 |
Wysłany: Nie 01 Sie, 2010 22:40 Temat postu: |
|
|
 Użytkownik Księżycowy - często pisze
Z nami od: 02 Sty 2010 Posty: 128
|
Ale numer...telewizor Jakoś tak na uściśleniu opozycji z szlag trafił mojego Sony Bravia (3letni,myślałam,że dłużej pohula Poza tym kompletnie się nie spodziewałam,a jestem prawie uzależniona ( w 3domu).Mam teraz też w opzycji do (władcy 3 domu-przestałam też odbierać telefony )Niesamowite,żeby półkrzyż się znęcał nad biednym telewizorem... _________________ http://img683.imageshack.us/img683/3969/astrow2at02ejazhp342531.gif
Mój kosmogram:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
| La Loba |
Wysłany: Pon 02 Sie, 2010 23:53 Temat postu: |
|
|
Użytkownik Księżycowy - często pisze
Z nami od: 24 Mar 2009 Posty: 157
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| chango |
Wysłany: Wto 03 Sie, 2010 7:59 Temat postu: |
|
|
Użytkownik Wenusowy - dużo pisze
Z nami od: 23 Maj 2009 Posty: 684 Skąd: Piotrków Trybunalski
|
U mnie znaczenia nabrał 27 lipca.. Stare sprawy wracają i to jest powiązane zarówno z natalem (saturn poczuł plutona znowu) jak i z solariuszem (oś 2-8 z jowiszem i uranem w 2 domu i saturnem w 8.. oraz pluton w 12). Co jest nowe tutaj.. nie denerwuje mnie to. Jakoś tak z automatu wszystkie trudne sprawy umieszczam w perspektywie czasowej.. Szerzej.. Coś jak laboratorium.. jest coś co się pojawia a ja biorę narzędzia i rozbijam to na czynniki pierwsze.. dając sobie czas. Przedziwny spokój. Tu pewnie chodzi o emanacje plutona z 12 domu w solariuszu. Coś się wyłania. Kasy tez mam niewiele ale przychodzi w idealnych momentach. Mam pewną dozę zaufania do tego co się dzieje teraz. Powoli zaczynam rozumieć o co bedzie biegało w tranzycie jowisza przez 8 dom w przyszłym roku. e stare sprawy przejdą do historii po prostu. Niewątpliwie jest ciekawie. _________________ chango1
chango2
Solariusz na 2010 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|